Wypoczynek na B2B – na co warto zwrócić uwagę?

Trendem w środowisku biznesowym, szczególnie związanym z sektorem IT, jest świadczenie usług w ramach umów Business to Business, zwanych potocznie B2B. Pracownicy branży nowych technologii są przyzwyczajeni do tego typu kontraktów, muszą jednak pamiętać o kluczowych aspektach prawnych wiążących się z tym modelem współpracy. Wyzwaniem może być nadążanie za zmianami w tym obszarze... O jakich różnicach pomiędzy prowadzeniem jednoosobowej działalności gospodarczej, a zatrudnieniem na umowę o pracę należy pamiętać? O tym Aleksandra Żak, Senior Engagement Manager i ekspertka rynku pracy w Experis.

Urlop, a kontrakt B2B

Zawarcie umowy B2B nie daje prawa do tradycyjnie pojmowanego urlopu, analogicznego do tego, który przewidują zapisy umowy o pracę. Posługiwanie się pojęciem urlopu w kontekście współpracy B2B jest więc błędem, który może przynieść konsekwencje prawne. Poprawność w nazewnictwie jest bardzo ważna podczas zawierania kontraktu z kandydatami czy specjalistami. Kiedy pada określenie „urlop”, od razu należy poprawić rozmówcę – wytłumaczyć, że właściwym sformułowaniem będzie „przerwa w świadczeniu usług”.

Płatne przerwy w świadczeniu usług dla współpracowników B2B mogą być wliczone w stawkę godzinową. To praktyka zgodna z wymogami prawa i stosowana przez niektóre firmy. Natomiast zawarcie tego typu „benefitu” wprost w umowie powinno wzbudzić czujność u kandydata.. Gdyby w kontrakcie pojawiło się określenie „płatna przerwa w świadczeniu usług” to jest to zapis niezgodny z zasadami współpracy Business to Business, ponieważ ideą współpracy dwóch podmiotów gospodarczych musi pozostawać odpłatność za faktycznie wykonane produkty czy usługi.

Dlaczego definicje mają tak duże znaczenie w przypadku umów B2B?

By umowa była zgodna z obowiązującymi przepisami regulującymi relacje pomiędzy firmami, nie powinna nosić żadnych znamion umowy o pracę. W przeciwnym wypadku kontrakt może być podważony, a dodatkowo skutkować kontrolą takich instytucji jak Urząd Skarbowy czy Państwowa Inspekcja Pracy. Nieprawidłowości wiążą się z dużymi karami, które organ nadzorczy nakłada na oba podmioty – zarówno na firmę uznaną za pracodawcę, jak i na usługodawcę, który uznany za pracownika powinien m.in. odprowadzić do ZUS zaległe składki wraz z należnymi odsetkami.

Udzielając urlopu specjaliście zatrudnionemu na B2B, popełniany jest podstawowy błąd przypisywania zasad Kodeksu Pracy do umowy między firmami, w którym to urlop jest prawem pracowniczym. A więc firmy nie biorą urlopów, ale mogą mieć „przerwę w świadczeniu usług”. Trzeba wspomnieć o jeszcze jednym ważnym rozróżnieniu formalnym – na B2B zapłacie podlegają wyłącznie wykonane usługi lub dostarczone produkty, natomiast za gotowość do świadczenia pracy mają prawo płacić tylko pracodawcy swoim pracownikom.

Kontrakt nie przewiduje urlopów, ale daje wiele innych możliwości

Przy zatrudnieniu kontraktowym usługodawca płaci niższe podatki niż osoby zatrudnione na umowę o pracę, na innych zasadach dokonuje rozliczeń od podstawy opodatkowania oraz ma możliwość uwzględnienia generowanych kosztów. Należy jednak pamiętać, że przy okazji prowadzenia działalności, to właśnie na barkach osoby świadczącej usługi leżą koszty ewentualnych rozliczeń księgowych.

Osoba wykonująca pracę na podstawie umowy B2B nie może zatem oczekiwać, że korzyści będzie czerpała również z postanowień Kodeksu Pracy, podobnie jak pracownik zatrudniony na umowę o pracę nie może oczekiwać możliwości odliczania kosztów lub niższych składek czy podatków.

Jak odnaleźć się w tym labiryncie?

Rozważając różne formy zatrudnienia warto przeanalizować za i przeciw każdej z nich, uwzględnić aspekty finansowe oraz kwestie związane z urlopami. Dobrym pomysłem jest skonsultowanie wszelkich wątpliwości z ekspertami rynku pracy. Rekruter prowadzący proces odpowie na wszystkie pytania, przeanalizuje z kandydatem dostępne opcje i wesprze go w podjęciu najlepszej decyzji.